Tag Archives: Pop

Madonna

Madonna, czyli Madonna Louise Veronica Ciccone urodziła pod koniec lat 50-tych w Bay City. W 1977 roku przeprowadziła się do Nowego Jorku by podbić rynek muzyczny jako piosenkarka i tancerka. Za młodu by zarobić na czynsz pozowała do zdjęć (niekiedy nago) jako fotomodelka. Po przylocie do Paryża Madonna poznała swojego przyszłego chłopaka Dana Gilroya z którym założyła zespół o nazwie Breakfast Club. Najciekawsze w tym układzie jest to, że Madonna nie śpiewała tam lecz grała na perkusji lecz szybko się zorientowała, że to nie dla niej i zaczęła karierę wokalną. W latach 80-tych Madonna była sławną piosenkarką i bardzo cieszyła się z olbrzymiej sprzedaży swoich płyt w tym czasie. Madonna jest postacią dość kontrowersyjną świadczy o tym na przykład wydany jej sex-album który promował album muzyczny „erotica”. W zeszłym roku Madonna na potrzeby reklamy zaprojektowała ubrania dla firmy H&M nazwano ją M by Madonna kolekcja okazała się przełomem i osiągnęła zadziwiającą sumę sprzedaży 15mln dolarów.

Radia internetowe – cieszą się popularnością?

Internet to cud techniki – jeden z wielu oczywiście. Może nawet całkiem nie słusznie nazywany cudem, jednak fakt, faktem ale najwięcej osób korzysta z Internetu. No i z telefonu jeszcze. Ale przejdźmy do rzeczy. Internet to źródło wszelakiej wiedzy i informacji. Internet to również miejsce rozrywki. Między innymi bardzo ważną rzeczą w „dziale internetowym rozrywka” są radia internetowe. Bardzo dobry pomysł na rozpowszechnianie muzyki, zarówno komercyjnej jak i bardzo mało znanej – alternatywnej. Radia internetowe mają dosyć sporą popularność, bardzo wiele osób lubi włączyć sobie siedząc przy komputerze jakieś ciekawe przeboje, i co najważniejsze lista odtwarzania nie jest uzależniona od tego co mamy na komputerze, ale jest bardzo różnorodna. To rzutuje bardzo pozytywnie na radia internetowe. Ważne jest, że możemy dowolnie przebierać w kanałach radia internetowego. Możemy wybierać sobie gatunek muzyczny jaki lubimy najbardziej i słuchać konkretnie takiej muzyki, albo możemy wybrać kanał ogólny gdzie jest wszystko zmieszane ze sobą. – Decyzja zleży już od słuchacza, czyli od nas samych.

Bob Marley

Bob Marley a tak naprawdę to człowiek o nazwisku Robert Nesta Marley, który urodził się 6 lutego 1945 roku. Bob preferował muzykę reggae/ska. Bob Marley bardzo chciał, by zalegalizowano marihuanę. Jego zwolennicy nazwali go „pierwszą gwiazdą trzeciego świata”. Źył krótko lecz bardzo aktywnie – zmarł na przerzut nowotworu do płuc i mózgu. Nigdy nie pokazywał przed publicznością, że był na coś chory.. Początkowo Bob nie chciał zgodzić się na odcięcie palca u stopy w której wykryto czerniaka złośliwego i który był skutkiem śmierci, mimo przekonań Marleya do amputacji i tak doszło. Bob miał 10 dzieci z swoich poprzednich związków a 3 adoptował od swojej żony Rity. Doczekał się wydania 14 albumów z zespołem „The Wailers” i 11 albumów jako „Bob Marley & The Wailers”. Bob bardzo się poświęcał Rastafari z czego był ogólnie znany. Bob jako rastafarianin używał marihuanę jako swoją świętość. Marihuana jako część jego życia była uwidoczniona w jego piosenkach. Uważam go za jednego z najlepszych piosenkarzy w historii.

Muzyka kościelna i patriotyczna

Muzyka, którą możemy usłyszeć w kościele, ale nie tylko nazywa się muzyką kościelną. W tym samym punkcie będziemy rozpatrywać także muzykę patriotyczną, ponieważ oby dwa typy mają ze sobą wiele wspólnego. Jednak najpierw muzyka kościelna. Do tego typu muzyki jak sama nazwa wskazuje należy muzyka, którą możemy usłyszeć w kościele. Zaliczają się do niej piosenki o zabarwieniu religijnym, w których modlimy się w sposób śpiewany a także różnego rodzaju psalmy. Muzyka kościelna jest zazwyczaj śpiewana i grana przez organistę, lecz czasami śpiewa ją ksiądz, chór albo wierni. Muzyka patriotyczna jest to taki typ muzyki, w której głównie chodzi o nasze państwo. Możemy taką muzykę usłyszeć w kościele, ponieważ w wielu z nich modlimy się o naszą ojczyznę lub dziękujemy, że ją mamy. Muzyką patriotyczną jest także nasz hymn narodowy. Pieśni patriotyczne śpiewa się na apelach i różnego rodzaju uroczystościach związanych ze świętami narodowymi. Wtedy też przy akompaniamencie takich piosenek wysoko postawieni w państwie osoby składają kwiaty pod pomnikami.

Inspiracje

Eksperymenty z elekronicznym brzmieniem stanowiły podwaliny niejednego nurtu muzycznego – jak krautrock, spacerock, czy postrock. Wraz z symfonicznymi aranżacjami, muzycy przemycali do swoich utworów elementy kompozycyjne zaczerpnięte z muzyki klasycznej. Często też sami posiadali solidne wykształcenie w tym kierunku. Rock progresywny charakteryzuje się też wirtuozerią reprezentujących go wykonawców. Nic dziwnego – to właśnie najlepszych instrumentalistów ciągnie do rozbudowanych form muzycznych i łamania konwencji. Prócz elektroniki i wpływów klasycznych, rock progresywny czerpie obficie inspiracje z jazzu i folku. Znanymi przedstawicielami jazzrocka (tzw. fusion) są np. Frank Zappa, Colloseum i Mahavishnu Orchestra. Muzykę mocno zbliżoną do rocka progresywnego nagrywał nawet Miles Davis. Wpływy folkowe, zarówno w kompozycjach, jak i stosowanym instrumentarium, można odnaleźć choćby u Jethro Tull – symbolem grupy i całego gatunku stał się rysunek przedstawiający brodatego lidera grupy grającego na flecie poprzecznym. Charakterystyczną, choć nieobowiązkową cechą rocka progresywnego są też teksty, często zawierające filozoficzne i religijne treści, lub sięgające po inspiracje fantastyką i mitologią. Przykładem może tu być choćby płyta „Tales From Topographic Oceans” grupy Yes, której treść stanowi streszczenie zawartej w książce „Autobiografia jogina” mistycznej filozofii shastrick, obejmującej wszystkie aspekty życia. Każdy z czterech dwudziestominutowych utworów na dwupłytowym albumie przedstawia jeden z aspektów tej filozofii.

Trudne lata osiemdziesiąte

Paradoksalnie, to właśnie koniec dominacji muzyki punkowej zakończył pasmo sukcesów ostatniej z wciąż walczących grup progresywnych lat siedemdziesiątych. Po wydaniu swojej najlepszej płyty „Moving Pictures”, kanadyjski Rush zwrócił się w kierunku mniej skomplikowanych brzmień, oddalając się stopniowo od tego, co spowodowało ich wcześniejszy sukces. Jednak gdy na scenie muzycznej pojawiły się tanie syntezatory, które zastąpiły drogi sprzęt stosowany przez progrockowych muzyków, wraz z nurtem new romantic i elektroniczną muzyką dyskotekową pojawiły się pierwsze młode zespoły, wzorujące się na mistrzach gatunku sprzed dziesięciu lat. Najważniejszym z nich okazał się oczywiście Marillion. Choć muzykom niejednokrotnie zarzucano wtórność w stosunku do Genesis, powołując się na zbieżność niektórych rozwiązań muzycznych oraz ekspresyjność wokalisty Fisha na scenie, szybko zdobył popularność wśród fanów gatunku. Znacząco pomógł w tym komercyjny sukces płyty „Misplaced Childhood”, z której pochodzą hity „Kayleigh” oraz „Lavender”. Za Marillion podążyli inni. Czołówkę nowego nurtu tzw. rocka neoprogresywnego utworzyły kapele Pendragon, IQ i Twelfth Night. Ich muzyka daleka była od zarzucanego wielkim poprzednikom przemądrzania się – była inteligentna, ale jednocześnie łatwo wpadała w ucho, a mądre teksty były mimo wszystko dostępne dla szerszego grona odbiorców.

Zabawa przy muzyce klubowej.

Przeprowadzałem ostatnimi czasy ankietę na temat zabawy przy muzyce. Konkretniej pytałem ludzi, przy jakiej muzyce lubią się najbardziej bawić. Nie chcę przedstawiać tutaj konkretnych liczb, ponieważ uważam to za zbędne, po prostu przedstawię opisowo jak się sprawy mają. Mianowicie większość osób opowiadała się za muzyką klubową, współczesną, nowoczesną. Mimo wszystko, ku wielkiemu mojemu zdziwieniu, zaraz po muzyce klubowej uplasowała się muzyka disco polo. Nie mam pojęcia skąd ten wybór, jednak faktycznie sama nazwa wskazuje na zabawę na czystym polu – czy to oznacza, że ludzie lubią bawić się na polu?(to pytanie ironiczno – retoryczne). Po dokładnym przeanalizowaniu odpowiedzi uczestników ankiety, muszę powiedzieć, że polska to dosyć dziwny kraj. Nie chodzi już o zabawę przy disco polo, ale również o możliwość zabawy zupełnie bez muzyki, lub ewentualnie przy filmie przygodowym(w wypadku jakiś małych parapetówek, etc). Dziwny kraj to chyba jednak za mało powiedziane. Powinniście udać się do psychologa, ludzie 😉

Muzyka klasyczna

Nostalgiczna i miła dla ucha jest oczywiście muzyka klasyczna. Jest ona nostalgiczna, ale także potrafi być i wesoła, skoczna i radosna. Wszystko to dzięki instrumentom muzycznym, które biorą udział w graniu takiej muzyki. Muzyka klasyczna jest to taki rodzaj muzyki, w którym nie ma tekstu a cała melodia jest wykonywana przez orkiestrę, która dzięki poszczególnym instrumentom potrafi podkreślić, w którym momencie danej piosenki mamy być smutni a w której weseli. Przykładem takiej piosenki, w której dzięki instrumentom i wspaniałemu pomysłowi kompozytora możemy odczuć cztery różne uczucia w jednej piosence, jest piosenka „cztery pory roku” Vivaldiego. Muzyka klasyczna jest świetnym sposobem wyluzowania i zrelaksowania się. Jednak nie wszystkim taka muzyka przypada do gustu. Szczególnie taką muzykę lubią osoby w wieku średnim bądź osoby starsze. Z taką muzyką można trochę poeksperymentować. Chodzi mi tutaj o to że jeśli leci jakaś muzyka nostalgiczna to gdy zamkniemy oczy możemy sobie wyobrazić ponury obraz a jeśli muzyka jest wesoła to obraz jest także wesoły.

Soul

Soul jest gatunkiem muzycznym strickte rozrywkowym, a jego korzenie sięgają w głąb rhythm and bluesa. Początkowo soul był właściwie jednym z elementów tego kierunku. Mimo iż wielokrotnie spisywano go na straty, okazało się, że jest on bardzo żywym nurtem i bardzo chętnie granym do dzisiaj. Podobnie jak rock jest to nurt – ojciec, spod którego wyszło bardzo wiele innych podgatunków.Najważniejsze elementy soulu to niezwykle zmienne nastroje występujące w jednym utworze. Wchodzą w to także takie elementy jak bogate brzmienia wywodzące się z R&B, wielogłosowe ornamentalne śpiewy sięgające niekiedy po gospel.Bardzo łatwo pomylić soul z R&B, jednakże są one w rzeczywistości bardzo odmienne, a najważniejsze różnice tkwią w klimacie. R&B cechuje nastawienie głównie do tańca, na parkiet, natomiast w soulu chodzi o spokojniejszy rytm, o refleksję, teksty naszpikowane są duchowymi wartościami. Często zdarzają się też zwroty do Boga. To akurat nie powinno nikogo dziwić, ponieważ soulowe zespoły często rodziły się w kościelnych chórkach, gdzie grano właśnie gospel.

The Rolling Stones

The Rolling Stones to zespół, który do dziś zapełnia stadiony na całym świecie. Rock’n’rollowe dinozaury – wokalista Mick Jagger, gitarzysta Keith Richards i muzycy z sekcji rytmicznej, do dziś są idolami wielu milionów miłośników rocka. Choć zespół założony został w 1960 roku, jego kariera rozpoczęła się cztery lata później, kiedy wydany został pierwszy album, zatytułowany po prostu „The Rolling Stones”. Zarówno on, jak i następne płyty, były świetnie przyjęte przez fanów, zaś agresywne (jak na tamte czasy) zachowanie muzyków na scenie coraz bardziej się podobało. O The Rolling Stones mówiło się, że to zespół, który uwielbiają nienawidzić rodzice jego fanów. Faktycznie, o ile starszemu pokoleniu podobały się niektóre ballady Beatlesów, nie byli oni w stanie przełknąć Stonesów. Między tymi grupami istniała nieformalna rywalizacja, podsycana chętnie przez promotorów. Szczególnym wydarzeniem w historii grupy był zorganizowany przez nią w Stanach Zjednoczonych festiwal, który miał według Micka Jaggera przyćmić Woodstock. Skończył się śmiercią murzyńskiego chłopaka, zamordowanego przez motocyklistów z gangu Hell’s Angels i ucieczką członku zespołów ze sceny, przed którą na dalszą część koncertu czekało trzysta tysięcy osób.

Techno

Muzyka mówiona prawie wierszem aczkolwiek nie w takim stopniu, że nie ma tam najmniejszego miejsca na muzykę nazywa się właśnie muzyką techno. Napisałem, że mówi się ją prawie wierszem, ponieważ tak właśnie jest. Muzyka ta jest to także jeden z najciekawszych rodzajów muzyki, która sama w sobie ma taką budowę i takie przesłanie, że trafia od razu do serca człowieka, który jej właśnie słucha. Teksty muzyki techno są tak zbudowane, że mówią prawie zawsze o problemach życiowych człowieka. Jednak na końcu takiej piosenki zawsze powinien być morał wyciągnięty z tej piosenki i także sposób na rozwiązanie problemu w niej zawartej. Jednak niektórzy piosenkarze pisząc właśnie takie piosenki rozładowują się w pewien sposób i przelewają swoje wszystkie myśli na papier. Gdy takie myśli połączą się z muzyką, która klimatem i rytmem potrafi jeszcze podkreślić problem zawarty w tym tekście piosenkarz może odczuć ulgę, ponieważ już się rozładował i wyżalił się w pewnym sensie osobom, które słuchają jego piosenek.

Jimmy Hendrix

Kiedy murzyński gitarzysta prezentujący nową, ostrą rockową muzykę Jimmy Hendrix występował ze swoim zespołem przed ulubioną grupą nastoletnich amerykańskich dziewcząt – The Monkees, jego fanki płakały z przerażenia. Później, dzięki występowi na Monterey Pop Festival (to właśnie z niego pochodzi słynna scena filmowa z podpaleniem gitary) z miejsca awansował on na szczyt, zaś udział w festiwalu Woodstock, gdzie jego wersji narodowego hymnu („The Star Spangled Banner”) towarzyszyły udawane przez gitarę odgłosy latających w Wietnamie helikopterów i serii oddawanych z broni palnej, zagwarantował mu stałe miejsce w historii muzyki. Najpopularniejsze przeboje Hendrixa, takie jak „Voodoo Chile”, „All Along The Watchtower” czy „Crosstown Traffic”, do dziś cieszą się ogromną popularnością. Na czwartej płycie Hendrixa, koncertowej „Band of Gypsys”, widać wyraźny zwrot w muzyce artysty w stronę jazz-rocka i inspirację brzmieniami latynoskimi. Doskonale zapowiadającą się karierę przerwała śmierć muzyka, spowodowana przedawkowaniem przez niego narkotyków. Obecnie we Wrocławiu co roku bity jest rekord świata w ilości gitarzystów grających na scenie ten sam utwór. Jest to oczywiście największy klasyk Hendrixa – „Hey Joe”.

Janis Joplin

Janis Joplin nie ma ani urody współczesnych gwiazd, ani słodkiego głosu. Jednak to właśnie jej skrzekliwy wokal stał się symbolem rozpoznawczym całej epoki. Dodatkowym atutem był znakomity zespół, który towarzyszył jej występom – Big Brother & the Holding Company. Status prawdziwej gwiazdy przyniósł Jej, podobnie jak Hendrixowi, występ na festiwalu Monterey Pop Festival w 1967 roku. Później, już z innymi muzykami, dała koncert podczas festiwalu w Woodstock. Wśród jej największych przebojów znajdują takie kawałki jak „Summertime” (oryginalnie kompozycja George’a Gershwina), „Piece Of My Heart”, „Try (Just a Little Bit Harder)” a także śpiewana a capella najsłynniejsza rockowa modlitwa „Mercedez Benz”. Janis od samego początku była gwiazdą budzącą wiele kontrowersji, która ma problem z alkoholem i narkotykami. One też doprowadziły do jej śmierci w 1970 roku, w wieku zaledwie dwudziestu siedmiu lat. Jej ostatnia płyta – „Pearl”, którą nagrywała w okresie wakacji, ukazała się już po tym wydarzeniu. Choć moda i style w muzyce dawno się zmieniły, jej pełen ekspresji głos wciąż jest marzeniem wielu rockowych wokalistek.

Muzyka łączy pokolenia – czy to stwierdzenie jest prawdziwe?

Czy faktycznie jest tak, że muzyka łączy pokolenia? Czy faktycznie jest tak, że dzięki muzyce luzie się godzą, przestają kłócić i są pozytywnie nastawieni do społeczeństwa? – to całkiem możliwe, z jednym tylko wyjątkiem. Mianowicie obecna muzyka „ulicy” – hip-hop, jest muzyką wrogo nastawiającą do ludzi, budzącą, mniej lub bardziej agresję w podświadomości słuchaczy. Osobiście uważam, że muzyka hiphopowa nie do końca może zostać znana za muzykę przyjazną i łagodzącą obyczaje. Identycznie jest w przypadku „metalu”. Osoby słuchające naprawdę ostrej muzyki, chociaż charakteryzują się w większości dosyć sporą i szeroko rozwiniętą wiedzą, mogą być bardzo bezczelni i aroganccy. Naukowcy podawali przykład, że jedynie muzyka klasyczna oraz biesiadna jest muzyką, która wywołuje czyste oraz dobre, pozytywne emocje. Dzięki takiej muzyce ludzie zmieniają swój pogląd na świat oraz na innych ludzi. Stają się przyjaźni oraz lepsi. – niestety to tylko opinie naukowców, a czy tak jest naprawdę? – tego nie wiem. Znam za to swoje ulubione gatunki muzyczne, które faktycznie nastawiają mnie do świata przyjaźnie.

Muzyka – lekarstwo na wszystko.

Bardzo wiele razy spotykamy się z twierdzeniem, że jeżeli coś nam dolega(mówimy o złym stanie psychicznym, nie o chorobie psychicznej, ale o samopoczuciu), to najlepiej włączyć sobie swój ulubiony kawałek muzyczny, a wszystkie problemy, złe samopoczucie, itp. Rzeczy znikną jak ręką odjął. – Postanowiłem to sprawdzić. Na samym początku zdefiniowałem dokładnie jakie utwory z mojej kolekcji muzycznej podobają mi się najbardziej. Wybrałem je i umieściłem w osobnym folderze. W następnym kroku musiałem się już nieco bardziej postarać, ponieważ konieczne było złe samopoczucie. Trudno było mi o takie, bo za oknem coraz jaśniej, coraz cieplej i aż żyć się chce. Mimo to udało mi się doczekać paskudnego dnia. Od rana chodziłem struty, głowa w dole i co najgorsze wtedy było niewyspany. Postanowiłem więc włączać po kolei swoje ulubione utwory. Tak lecą te piosenki i lecą, a ja leżę sobie na łóżku i… zasypiam. Niestety zasnąłem. Nie bardzo było to ode mnie zależne, no ale było. Tak czy inaczej obudziłem się pełen radości i szczęścia, jednak… nie wiem czy to zasługa muzyki czy snu… a może tego i tego?

Początki muzyki rockowej

W latach pięćdziesiątych na scenach muzycznych panowała niepodzielnie muzyka rock’n’rollowa. Nowe pokolenie potrzebowało jednak własnego stylu – nim właśnie stał się rock, który pojawił się na samym początku nowej dekady. Wtedy właśnie swoją działalność zaczynały kolejne zespoły, których muzyka miała więcej wspólnego z indywidualnie pojmowanym bluesem, niż z rock’n’rollem, takie jak The Animals, The Beatles, The Rolling Stones, czy The Kinks lub The Who. Ich brzmienie i kompozycje, które początkowo opierało się na przysłowiowych trzech akordach, powoli stawały się coraz bardziej rozbudowane, czerpiąc z muzyki folkowej, klasycznej, z jazzu lub z rytmów etnicznych. Później pojawiły się takie gatunki jak bluesrock (Cream), hardrock (Led Zeppelin), folkrock (Jethro Tull) czy rock progresywny (King Crimson). Na fali rewolucji dzieci-kwiatów popularne stały się takie gwiazdy jak Bob Dylan, Joni Mitchell czy Leonard Cohen, zaś festiwale rockowe, takie jak na polach Woodstock czy na wyspie Wight, zaczęły przyciągać nawet po kilkaset miłośników muzyki. Jednocześnie jednak wiele młodych gwiazd, przed którymi droga do wieczności stała otworem, padło ofiarą własnej sławy, sięgając po narkotyki i alkohol. Przyjrzyjmy się tym gwiazdom, które wyznaczyły muzyczną drogę lat sześćdziesiątych.

The Beatles

Oszałamiająca kariera zespołu The Beatles, uważanego za najważniejszy w historii całej muzyki rockowej, trwała przez całe lata sześćdziesiąte. Został on bowiem założony w 1960 roku, zaś rozpadł się dziesięć lat później, w roku 1970. Jego członkami byli John Lennon, Paul McCartney, George Harrison i Ringo Star. Grupa zaczynała od grania żywych, głośnych piosenek o zazwyczaj radosnym przesłaniu. Takie przeboje jak „Love Me Do”, „I Want to Hold Your Hand” czy „Help!” grywane są do dziś we wszystkich stacjach radiowych. W drugiej części swojej kariery zespół zaczął poważniej traktować swoją muzykę. Szczególnym przełomem okazał się album „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band”, który wykorzystywał elementy muzyki poważnej, a nawet wczesnego rocka progresywnego. Kolejny album, dwupłytowy i nigdy nie nazwany, lecz określany przez fanów mianem „białego” (ze względu na okładkę), był największym osiągnięciem The Beatles. Powszechnie podziwiane są również dwa ostatnie krążki zespołu – „Abbey Road” oraz „Let it Be”. Tytułowa ballada, podobnie jak inne kompozycje z tego okresu – „Yesterday”, „Come Together”, „All You Need Is Love” czy „Lucy in the Sky with Diamonds” należą do najważniejszych piosenek w historii rocka.

Czasy współczesne

Nowy przepis na rock progresywny spowodował, że wielu starszych słuchaczy raz na zawsze odcięło się od nowych grup, pozostając przy sprawdzonych, ulubionych zespołach. Młodzi miłośnicy rocka chętnie jednak sięgali po odradzający się rock progresywny. Jego powrotowi nie przeszkodził nawet rozłam w Marillion – nawet z nowym wokalistą zespół wciąż potrafił przyciągać do siebie kolejnych fanów. Prócz kolejnych grup z kręgu rocka neoprogresywnego, pojawiła się fala młodych, skandynawskich muzyków, łączących brzmienia charakterystyczne dla King Crimson z własnymi pomysłami i charakterystycznym, północnym klimatem. Część z nich, jak Anglagard lub Landberk, dziś już nie istnieje. Inne, wśród nich Anekdoten i Paatos, nagrywają do dziś. Kolejny ważny nurt to progresywny metal. Złośliwi mówią, że nie ma on wiele wspólnego ani z metalem, ani z progresją, jednak zdobył sobie oddane grono wielbicieli. Jego czołowi przedstawicielem jak Dream Theater lub Pain of Salvation, są gwiazdami wszystkich większych progresywnych festiwali. Spośród zespołów flirtujących z elektroniką i psychodelicznymi brzmieniami we floydowskim stylu, największą popularnością cieszy się brytyjski Porcupine Tree. Jego ścieżką podążają inne, radząc sobie lepiej lub gorzej we współczesnych muzycznych realiach. Oczywiście przemysł muzyczny nastawiony na dźwięki lekkie, łatwe i przyjemne powoduje, że artystom z kręgu rocka progresywnego ciężko przebić się do głównego nurtu i szerokiej publiczności. Zdecydowanie największą popularność zyskał Radiohead, który jednak zdecydowanie odcina się od klasyfikowania jako rock progresywny, a także Tool i Mars Volta. Blisko związany z rockiem progresywnym jest też popularny obecnie postrock, z Sigur Rós na czele.