Rock progresywny w Polsce

W naszym kraju rock progresywny popularny był od zawsze, jednak brakowało zespołów, które potrafiłyby odnaleźć się w tym nurcie. Znakomite, uznawane obecnie za klasykę gatunku płyty nagrywał Niemen, a także grupa SBB. Podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych, Niemenowi udało się nagrać album z towarzyszeniem słynnych muzyków z grupy Mahavishnu Orchestra, nie odniosła ona jednak wielkiego sukcesu. Pojedyncze progrockowe kompozycje można odnaleźć w twórczości m.in. Skaldów i Budki Suflera. Co łatwo zrozumieć, zdecydowane więcej zespołów w tym nurcie pojawiło się w Polsce w latach 90, po upadku bloku socjalistycznego. Do historii gatunku przeszły takie grupy jak Collage, Abraxas czy wciąż nagrywający i odnoszący sukcesy Quidam. Ogromną estymą wśród fanów na całym świecie cieszą się też nowe zespoły – Riverside, Satellite lub Indukti. Odniesienie sukcesu zagranicą znacznie ułatwiła rezygnacja z polskich tekstów – wcześniej wykonawcy albo woleli śpiewać po polsku z myślą o rodzimym rynku, albo ich zdolności językowe były zbyt słabe. Obecnie polska scena progresywna cieszy się coraz większym uznaniem, a nowym zespołom łatwiej jest znaleźć słuchaczy i wydawców.