Początki muzyki rockowej

W latach pięćdziesiątych na scenach muzycznych panowała niepodzielnie muzyka rock’n’rollowa. Nowe pokolenie potrzebowało jednak własnego stylu – nim właśnie stał się rock, który pojawił się na samym początku nowej dekady. Wtedy właśnie swoją działalność zaczynały kolejne zespoły, których muzyka miała więcej wspólnego z indywidualnie pojmowanym bluesem, niż z rock’n’rollem, takie jak The Animals, The Beatles, The Rolling Stones, czy The Kinks lub The Who. Ich brzmienie i kompozycje, które początkowo opierało się na przysłowiowych trzech akordach, powoli stawały się coraz bardziej rozbudowane, czerpiąc z muzyki folkowej, klasycznej, z jazzu lub z rytmów etnicznych. Później pojawiły się takie gatunki jak bluesrock (Cream), hardrock (Led Zeppelin), folkrock (Jethro Tull) czy rock progresywny (King Crimson). Na fali rewolucji dzieci-kwiatów popularne stały się takie gwiazdy jak Bob Dylan, Joni Mitchell czy Leonard Cohen, zaś festiwale rockowe, takie jak na polach Woodstock czy na wyspie Wight, zaczęły przyciągać nawet po kilkaset miłośników muzyki. Jednocześnie jednak wiele młodych gwiazd, przed którymi droga do wieczności stała otworem, padło ofiarą własnej sławy, sięgając po narkotyki i alkohol. Przyjrzyjmy się tym gwiazdom, które wyznaczyły muzyczną drogę lat sześćdziesiątych.